Dziś wzięło mi na wspominki dzieciństwa i w związku z tym postanowiłam zrobić szybki obiad. Wybór padł na prażuchy, które przygotowywała moja ciocia, podczas gdy ja z kuzynką cały dzień spędzałyśmy na zabawach i śpiewaniu do nagrań na kasetach VHS:D
Czas przygotowania: pół godziny
Trudność: łatweCena: około 6 złoty
Składniki:
- około kilograma ziemniaków
- 3 łyżki mąki pszennej
- 10 dag boczku
- 1 mała cebula
- sól
- szczypiorek lub koperek
- kefir
- Ziemniaki obieramy i myjemy. Kroimy w ćwiartki. Ja pokroiłam je jeszcze drobniej, żeby łatwiej było je później rozdrobnić. Gotujemy je w lekko osolonej, ciepłej wodzie.
- Po około 10 minutach wylewamy połowę wody z garnka z ziemniakami i posypujemy je mąka. Całość przykrywamy, nie mieszamy i gotujemy do miękkości ziemniaków.
- W tym czasie przygotowujemy okrasę z cebulki i boczku. Kroimy je w kostkę i podsmażamy na patelni do zarumienienia się.
- Ugotowane ziemniaki odcedzamy uważając, żeby nie wyrzucić mąki. Następnie bierzemy tłuczek (ja używałam widelca) i tłuczemy ziemniaki na gładka i jednolitą masę.
- Nakładamy ziemniaki łyżką na talerze, polewamy okrasą i posypujemy świeżo posiekanym koperkiem lub szczypiorkiem. Prażuchy najlepiej smakują z kefirem lub maślanką.
Smacznego:D